Są wiadomości, po których trudno wrócić do codzienności.
Dziś nie potrafię myśleć o niczym innym niż o Mai Gadowskiej – 13-letniej dziewczynce, która swoją odwagą i uśmiechem poruszyła serca tysięcy ludzi.
Jej duet o marzeniach był czymś więcej niż piosenką. Stał się symbolem nadziei, siły i ogromnej woli życia. Dlatego odejście Mai tak bardzo boli. Mieliśmy nadzieję razem z nią.
Każdego roku w Polsce około 1200 dzieci i młodych ludzi słyszy diagnozę nowotworu, a blisko 200 z nich przegrywa walkę z chorobą. Za tymi liczbami kryją się konkretne twarze, rodziny i niespełnione marzenia.
Dziś myślę nie tylko o Mai, ale o wszystkich dzieciach i młodych ludziach, których zabrała ta okrutna choroba, oraz o ich bliskich, którzy każdego dnia uczą się żyć z niewyobrażalną stratą.
Rodzinie i najbliższym Mai składam wyrazy najgłębszego współczucia.
Żegnaj, Majeczko. Dziękujemy Ci za przypomnienie, jak wielką wartość ma każdy dzień, każda nadzieja i każde dziecięce marzenie.


